Sunday May 20, 2012
Rejestracja

Home Rodzina Walka się toczy...
PDF
Drukuj
Email
Walka się toczy...

Walka się toczy…


Być może jeszcze o tym nie wiesz, ale jesteś na wojennym froncie. Być może jeszcze nie zauważyłeś, ale toczy się bitwa o Twe męskie serce. Być może dotąd o tym tak nie myślałeś, ale dokładnie w tej chwili „ginie” wielu mężczyzn przegrywając swoją męskość.

Kiedy wychodzimy na ulicę musimy zmagać się z epatującymi nagością reklamami, musimy odpierać ataki wielu pokus. Wciąż musimy walczyć o to, by zachować w swoim życiu hierarchię wartości, w która kiedyś wierzyliśmy, a którą być może nie zawsze potwierdzamy naszym życiem i codziennymi wyborami. Nie lada wysiłku wymaga czasem nie oszukiwać, ale być sprawiedliwym, kiedy wielu wokół oszukuje, naciąga prawo, kradnie. Nie zauważyłeś złodziei i kłamców? Ściąganie filmów z Internetu, kserowanie materiałów na uczelnie na firmowym ksero, omijanie podatku VAT poprzez kupowanie różnych rzeczy na firmę brata, szukanie nieruchomości przez kolegę z pracy, aby ominąć pośrednika, cofanie licznika w sprzedawanym aucie, przestrzeganie przepisów ruchu drogowego i wiele innych. To wszystko są dowody niesprawiedliwości. Walka toczy się również, kiedy odwracasz wzrok od pięknej kobiety, która Cię mija, ponieważ w domu czeka Twoja żona. Przykładów można mnożyć wiele. Dlatego właśnie walka naprawdę się toczy

Bitwę tę można wygrać. Aby jednak zwyciężać trzeba być najpierw prawdziwym Wojownikiem. Mężczyzną, który wie dokąd zmierza i jak chce tam dotrzeć. Który nie patrzy na to, co robią inni i nie szuka w tym wymówek, ale poszukuje prawdy w swoim życiu. W życiu mężczyzny istnieją cztery przestrzenie, w których owa walka przyjmuje najbardziej zacięta formę, a są to: wierność Bogu, zaangażowanie we własnej rodzinie, trwanie w przyjaźni z innymi oraz codzienna praca. Pismo mówi nam: „Pamiętaj, że chodzisz wśród sideł i na krawędzi murów miasta się przechadzasz.” (Syr 9,13). Wciąż musimy patrzeć, gdzie stawiamy nasze stopy.

Owo zwyciężanie musi mieć zakorzenienie w autentycznej relacji i byciu w bliskości z Bogiem. Dopiero wówczas, kiedy swoją siłę opieramy na Jego sile, możemy doświadczyć, jak zmienia się nasze życie. Bóg wie, jak daleko poniosą nas nasze nogi, bowiem wie o nas wszystko. A starczy nam Jego łaski, by osiągnąć zamierzone cele. Stąd prawdziwy Wojownik musi naśladować Mistrza, być w bliskiej z Nim relacji. Jak to realizować? Poprzez codzienną lekturę Jego Słowa, udział w Eucharystii, dbanie o wewnętrzną formację i wychowywanie swego serca. Ponieważ istnieje zasadnicza różnica pomiędzy tym, kiedy mówisz, że Jezus jest Panem twego życia, a tym kiedy faktycznie swoimi wyborami potwierdzasz tę deklarację. Przecież nie każdy, kto mówi Jezusowi, że jest jego Panem wejdzie do Królestwa. W gruncie rzeczy mówię tutaj o sprawiedliwości. Święty Paweł pisze: „Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda.” (Ef 5,9). Dla Wojownika, mężczyzny pragnącego żyć w swej męskości według Bożych standardów nie ma kompromisów w sprawach dotyczących uczciwości, sprawiedliwości i prawości.

Kolejnym polem walki jest rodzina. Co do tego nie ma wątpliwości. Niewierność, rozwody, pozostawione samym sobie dzieci, kłótnie, konflikty, złośliwości… Najnowsze badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych pokazują, że 70% małżeństw musi zmierzyć się z problemem zdrady w trakcie wspólnego życia. Siedem na dziesięć małżeństw cierpi z powodu zdrady! „Ale, ale… spokojnie. Tak jest w kraju z wielką wodą. U nich wszystko szwankuje, jeśli chodzi o te sprawy. W Polsce jest lepiej.” – powiecie. Muszę zgodzić się, że u nas jest lepiej, ale jednocześnie zachęcam do spoglądania na kraje zachodnie, jako bardzo prawdopodobną prognozę dla nas. Powiało pesymizmem? Niestety obstawiam, że jednak realizmem. Pewne tendencje w zakresie tworzenia życia rodzinnego oraz budowania relacji z innymi ludźmi, które obserwowaliśmy u „wujka z ameryki” możemy spokojnie zobaczyć u wujka z Pcimia. Jak ma się zatem sytuacja w Polsce. Badania pokazują, że niewierność dotyka około 40% małżeństw w naszym kraju. To znaczy, że jeśli zaprosisz na grilla cztery zaprzyjaźnione małżeństwa, to możecie stawiać zakłady o to, które się rozpadnie. Bo któreś z pewnością. Statystycznie, rzecz jasna. To wszystko powinno dać nam do myślenia i być traktowane jako przestroga, nie konieczność. Tym niemniej, skoro dotyczy tak wielu z nas, to jak można tego uniknąć? Poprzez zaangażowanie i obecność. Wielu terapeutów pracujących z małżeństwami wskazuje, że u podstaw tych wszystkich spraw leży zaniedbanie i brak zaangażowania. Kiedy przestajemy angażować się całym sercem w relacje z naszymi ukochanymi, wówczas otwieramy furtkę (a może nawet wielką bramę) znudzeniu, a za tym idzie chęć zapełnienia tej pustki kimś lub czymś. Dlatego prawdziwy Wojownik jest zaangażowanym mężem, ojcem, narzeczonym… Ponadto rozwija swe serce tak, aby jak najlepiej wypełniać powierzone mu zadania. To wszystko ma również swoje źródło we wzmacniającej więzi męskiej przyjaźni, w której można nawzajem się wspierać, motywować i dodawać sił.

Bycie Wojownikiem nie jest rzeczą łatwą, ale wymaga nieustannej walki. Bierzesz w niej udział. Nie musisz jednak być w niej sam! Zachęcam Cię do Przymierza Wojowników, w którym spotkasz mężczyzn, którzy są po tej samej linii frontu, którzy tak, jak Ty, pragną walczyć o ideały. Jeśli czujesz w swoim sercu, że porywa Cię myśl o byciu Wojownikiem, dołącz do nas!

 


boksy

S5 Box

Login