Sunday May 20, 2012
Rejestracja

Home Rodzina Mężczyzna-ojciec-obrońca
PDF
Drukuj
Email
Mężczyzna-ojciec-obrońca

A wtedy ty powiesz faraonowi: "To mówi Pan:
Synem moim pierworodnym jest Izrael.
Mówię ci: Wypuść mojego syna, aby mi cześć oddawał;
bo jeśli zwlekać będziesz z wypuszczeniem go,
to Ja zabiję twego syna pierworodnego"

(Wj 4,22-23)

 

Cytowane powyżej słowa Księgi Wyjścia zawierają groźbę, która zmroziłaby serce każdego ojca. Słowa owej groźby ukazują Boga jako Ojca pałającego żarliwą miłością do swego dziecka. Żaden normalny ojciec nie akceptuje sytuacji, gdy ktoś wyrządza krzywdę jego dziecku. Również faraona musiała cechować podobna miłość do jego syna. Dlatego Bóg, który zna ludzkie uczucia, poprzez wizję śmierci syna władcy Egiptu chce nakłonić go do uwolnienia Izraela. Podobnie jak faraon nie byłby zadowolony ze straty swego pierworodnego, tak Bogu nie podoba się krzywda wyrządzana Izraelitom.

 

Słowa Boga brzmią bardzo twardo. Nie ma w nich miejsca na kompromis. Groźba ta pokazuje, że Stwórca jest w stanie odwołać się nawet do najbardziej radykalnych środków, jeśli tego będzie wymagać sytuacja. Miłość nie jest obojętna na krzywdę kochanej osoby. Bóg, który jest Miłością, nie pozostał bierny, gdy umiłowany przez Niego lud cierpiał pod egipskim jarzmem. Niemniej jednak dopiero w ostateczności Bóg odwołał się do najdrastyczniejszego z środków. Po wielu plagach, które były narastającym w swej wymowie ostrzeżeniem, Władca świata posłużył się tajemniczym aniołem śmierci, by odebrać życie spadkobiercy egipskiego tronu. Dopiero wówczas rodzicielskie uczucia faraona wzięły górę nad pychą. Dopiero po tak bolesnym doświadczeniu faraon zgodził się wypuścić Izraela z niewoli.

 

Postawa Boga w tym przypadku wydaje się trudna do zrozumienia, dla niektórych nawet gorsząca. A jednak z takiej postawy Niebiańskiego Ojca powinniśmy czerpać wzór do naśladowania także jako chrześcijanie XXI wieku. W czasach rozzuchwalonej propagandy proaborcyjnej, kiedy miliony zabijanych maleńkich ludzi świadczą o degeneracji naszego gatunku, nie wolno nam zapomnieć o obowiązku chronienia dzieci. Podkreślam: o obowiązku! To nie kwestia własnego widzimisię. Powinnością mężczyzny jako ojca jest chronienie życia dziecka. Zadanie to należy wypełniać w duchu miłości chrześcijańskiej i z zastosowaniem zasady proporcjonalności środków obrony względem zagrożenia. Nie urządzamy szarży husarskich, kiedy koleżanka z piaskownicy popsuje naszej córeczce babkę z piasku. Ale gdy na przykład lekarz proponuje zamordowanie chorego dziecka w łonie matki, powinien spotkać się z adekwatną reakcją ze strony ojca.

 

W życiu zdarzają się również takie sytuacje, gdy ojciec musi zasłonić dziecko własną piersią. Pamiętam wydarzenie z mojego dzieciństwa, które może być świetną ilustracją do naszych rozważań. Pewnej nocy wszystkich nas obudziło łomotanie do drzwi, a następnie dźwięk rozbitej szyby. Zza okna docierał męski głos wyrażający groźby kierowane pod adresem całej naszej rodziny. Tata zamknął mamę i mnie z rodzeństwem w pokoju najbardziej oddalonym od napastnika, a sam został, by stawić czoła niebezpieczeństwu. Dzisiaj już nie pamiętam, ile czasu to wszystko trwało. Wiem tylko, że bandytę zabrała policja – żywego. Te wspomnienia do dziś są dla mnie powodem do dumy: mój Tata to bohater.

 

Nikomu nie życzę podobnych doświadczeń, ani bronionego, ani obrońcy. Oby podobnych sytuacji zdarzało się coraz mniej. Niemniej jednak każdy ojciec musi mieć świadomość tego ważnego obowiązku, jakim jest stanie na straży zdrowia i życia dziecka.

(tekst pochodzi z serwisu za-kochanie.pl, http://za-kochanie.pl/onaaon/mczyzna/item/173-m%C4%99%C5%BCczyzna-ojciec-obro%C5%84ca)

 


boksy

S5 Box

Login